Obiecywalam foty, ale laptop byl padl i ni ma. Tlumacze sobie, ze to znak, ze z nadchodzacym NR trzeba robic lepsze zdjecia...?!
A ogolnie to tak, byla Mama na urodzinach wnuczka, bylo super, ale bez zadnych wyskokow tropikalnych. Pora deszczowa u nas, prosze Panstwa, wiec codziennie sciana deszczu, ze przy zamknietych oknach nie slychac sie nawzajem, a potem parowka na maxa. Teraz idzie grudzien i powodzie, z kolei, wiec wybierzemy sie na wakacje (szkolne) w rejony bezpowodziowe lub malopowodziowe. Tajlandia odpada, moze gdzies na poludnie, Bali, albo inna wyspa indonezyjska.
W pazdzierniku byl jeszcze konert inaguracyjny na koniec roku przedszkolnego. Teol jedyna biala glowa byl w srodeczku we wszystkich ukladach tanecznych. No i ten stroj! Sa jeszcze foty na aparacie, wiec przesle wkrotce. MMZ ma obecnie MacBook Pro, cokolwiek to oznacza, spisalam nazwe z ramki, i w zwiazku z powyzszym nie wiem jak zapodac pikczersy z aparatu na bloga. Prosta dzieucha jestem, ale dojde do tego, a co!
Caluje Was na razie, przed NR sie odezwe! Promys!
p.s. Na razie prosze podziwiac mojego syna spiewajacego chinska piosenke - proba w przedszkolu przed koncertem! http://www.youtube.com/watch?v=NvN4iIpfSjs
no raczej!
ReplyDelete